Tajemniczy klient

Data: 2011-11-04
Autor: Sebastian Konkol
Tajemniczy klient

Instytucja „tajemniczego klienta” jest znana od wielu już lat. To taki „podstawiony” klient, który korzysta z usług określonej firmy, a w tym czasie dokonuje zaplanowanego badania sposobu świadczenia tych usług. Oczywiście, na zlecenie kierownictwa badanej firmy. Zawsze wydawało mi się, że ja nie mógłbym pełnić takiej roli (kompletnie nie umiem kłamać i nie toleruję kłamstwa), ale ostatnie doświadczenia z dwoma firmami telekomunikacyjnymi nakazują mi się nad tym jeszcze zastanowić (nad byciem tajemniczym klientem, nie kłamstwem, rzecz jasna).

Czytaj więcej »

„Proszę czekać, trwa ignorowanie…”

Data: 2011-03-16
Autor: Sebastian Konkol
„Proszę czekać, trwa ignorowanie…”

Skończyła mi się ostatnio umowa „promocyjna” na usługi telefonii komórkowej. Bez wątpienia nie jest bardzo wartościowym klientem dla operatora (jestem raczej małomówny, a przez telefon tym bardziej), więc nie spodziewałem się wodotrysków. Potraktowałem tę sytuację jako pretekst do badań z pogranicza psychologii społecznej i biznesu. I dobrze, bo przy innych założeniach te proces zakończyłby się po drugim kroku. A było to tak.

Czytaj więcej »

Biznes mobilnej telekomunikacji – 3.0, 4.0, czy ile tam będzie niebawem…

Data: 2010-11-23
Autor: Sebastian Konkol

Od jakiegoś już czasu wiadomo, że podstawowy biznes operatorów telekomunikacji komórkowej, czyli świadczenie usług rozmów głosowych, „się sypie”. Operatorzy wkładają wiele wysiłku w wypełnianie tej dziury coraz to szybszą transmisją danych, ale to tylko przejściowe rozwiązanie problemów. Ceny usług bazowych (rozmowa, transmisja danych, SMS) maleją szybko, a nowych widowiskowych usług (czyt. o dużym potencjale przychodu) nie widać. Wszelkie nisze, jakie mogłyby się ewentualnie pojawić, natychmiast wypełniają dostawcy usług o znacznie sprawniejszych procesach wewnętrznych, którzy są w stanie zrealizować komercyjną usługę (na bazie infrastruktury operatora) w czasie, który operator potrzebuje na zebranie grona decyzyjnego w celu zdecydowania, czy warto się danej usłudze w ogóle przyjrzeć. Wszystkie wcześniejsze pseudo objawienia okazały się w praktyce albo zbyt drogie i zawodne (np. usługi lokalizowane), albo zbyt niszowe (np. telewizja mobilna), albo zbyt obstawiona przez inne podmioty (np. płatności mobilne, które operatorzy chcieli realizować „wbrew” światowemu systemowi bankowemu).

Czytaj więcej »

Reklama mobilna w Polsce

Data: 2010-08-09
Autor: Sebastian Konkol

W „robieniu reklamy” dzieją się na świecie duże zmiany, powodując pewne zamieszanie. Zmiany te powoli zaczynają docierać także do Polski, tradycyjne media i odejście do działalności reklamowej zaczyna tracić siłę przebicia, a potentaci reklamy poszukują nowych rozwiązań. W związku z tymi zmianami reklama mobilna będzie zyskiwać coraz lepszą pozycję, a telefon komórkowy stanie się prawdopodobnie ważniejszym kanałek kontaktu z odbiorcą reklamy, niż wszystkie tradycyjne media razem wzięte. To dobry sygnał, bo dużo dobrego można w ten sposób zdziałać. Ciekawe tylko jak długo rynek w Polsce będzie musiał dojrzewać do takich rozwiązań.

Sama wizja reklamy mobilnej jest bardzo obiecująca. Telefon komórkowy to idealnie osobisty kanał przekazu, udostępniający zdolność do dostarczenia przekazu w precyzyjnie dobranym kontekście czasu i przestrzeni. Zapewnia on naturalną dla odbiorcy reklamy łatwość wykonania akcji zwrotnej i bezproblemowość interakcji w czasie kampanii. Oferuje także bogactwo metod kontaktu i możliwość integracji „reala” z „wirtualem” – oddzielnych dotąd w reklamie światów. Wreszcie jest to jedyny kanał, jaki wytwarza zdolność dotarcia do nastolatków, odbiorców niemalże w ogóle reklamowo niedostępnych w inny sposób.

Parafrazując klasyka literatury polskiej, dlaczego więc nie zachwyca, skoro zachwyca? Opinii – zarówno wyważonych, jak i silnie emocjonalnych – jest wiele, a problem okazuje się być bardzo złożony.

Czytaj więcej »

Widowiskowe przykłady reklamy mobilnej

Data: 2010-07-15
Autor: Sebastian Konkol

Jeśli zapytasz Google o reklamę mobilną, pierwszych kilka linków poprowadzi Cię do serwisów oferujących przyczepy do samochodów z zainstalowanymi na nich bilboardami, a następne będą prowadzić do serwisów reklamujących z grubsza to samo: SMS/MMS, gry Java i aplikacje. W świadomości odbiorców reklamy, konsumentów, jest jeszcze słabiej – reklama mobilna (już skojarzona z telefonami komórkowymi) oznacza po prostu spam SMS. Takie skojarzenia, choć powszechne, są absolutnie błędne.

Teza dość odważna? Postaram się wskazać przykłady dowodzące jej słuszności. Niestety, w Polsce nie sposób trafić na ważne wydarzenia reklamy mobilnej. Choć odbyło się kilka rzeczy wartych uwagi, to nie wydarzyło się nic o stopniu widowiskowości porównywalnym z doświadczeniami z innych krajów. Tych kilka przykładów, jakie przedstawiam poniżej, powinno rozpalić Twoją wyobraźnię, bo tylko ona jest ograniczeniem dla działań reklamy mobilnej.

Czytaj więcej »

Futurystyczna wizja reklamy mobilnej

Data: 2010-05-29
Autor: Sebastian Konkol

Współczesna reklama przeżywa pewną formę kryzysu. Główny nurt działań reklamowych – w telewizji, radio, na billboardach, w Internecie – opiera się o agresywne „dopchanie się do głosu”. Na każdy mechanizm obronny wypracowywany przez mimowolnych odbiorców reklamy, jej twórcy wymyślają nowy, jeszcze bardziej agresywny „patent”. Przykład: w odpowiedzi na traktowanie przez telewidzów przerwy na blok reklam w telewizji jak przerwę na zrobienie herbaty, nadawcy zwiększają poziom głośności bloku reklamowego tak, żeby było go słychać w kuchni. Tak powstaje spirala eskalacji reklamowych „działań zbrojnych”. Wszechobecność reklam, wykorzystujących niemal każdy skrawek każdego medium, jakie mogłoby nieść przekaz reklamowy sprawia, że otaczająca nas rzeczywistość staje się coraz bardziej zaśmiecona, a im większy natłok reklam tym mniejsza jest skuteczność przekazu. Błędne koło. Część działań reklamowych wywołuje wręcz agresję ze strony mimowolnych jej odbiorców. W prywatnym rankingu form reklamy, wywołujących takie stany wysokie miejsce zajmuje reklama, jaka jest umieszczana na początku filmu na płycie DVD – reklama, którą widz takiego filmu zmuszony jest obejrzeć mimo, że za ten film zapłacił kupując oficjalną edycję tego filmu. Jak tak dalej pójdzie, to niebawem reklama osiągnie formy znane z „działalności edukacyjnej” a`la „Mechaniczna pomarańcza” (Stanley Kubrick, 1971).

Czytaj więcej »

Ostatnie wydarzenia w reklamie mobilnej

Data: 2010-05-12
Autor: Sebastian Konkol

Od kilku lat obserwuję rynek reklamy mobilnej, zarówno u nas, jak i na świecie. Rynek w Polsce zawsze odnajdywał sposób na inteligentne skopiowanie rozwiązań wdrażanych z sukcesem w innych krajach – dostosowywał je do polskich realiów. Jednak od co najmniej dwóch lat nie stało się w Polsce w reklamie mobilnej nic szczególnie interesującego. Biorąc pod uwagę bardzo intensywne wydarzenia i zmiany, jakie zachodzą w krajach lepiej rozwiniętych pod względem konkurencyjności usług telekomunikacyjnych (szczególnie komórkowych), wiele rzeczy w Polsce mogłoby się istotnie zmienić. Czy więc brak poruszenia na polskim rynku wynika z rozsądku i wyczekiwania, czy też jest prostą konsekwencją odczucia bezpiecznej pozycji biznesowej panującej ciągle jeszcze wśród operatorów telefonii komórkowej?

Czytaj więcej »

Czym jest reklama mobilna?

Data: 2010-04-26
Autor: Sebastian Konkol

Odkąd ludzkość uznała, że samo zebranie sprzedających i kupujących w jednym miejscu może nie wystarczyć dla zapewnienia efektywności funkcjonowania rynku, czyli od czasu, kiedy pierwszy sprzedawca postanowił przekrzyczeć innych zachwalając swój towar, rozwój reklamy wywoływał skokowe zmiany w sposobie prowadzenia biznesu. Zmiany w mechanizmach reklamowych były z kolei ściśle powiązane z powstawaniem i dojrzewaniem mediów masowego przekazu. Nowe formy reklamy powstawały zawsze tam, gdzie pojawiały się nowe media: druk (Gutenberg, 1455), nagrania (Edison, 1877), kino (bracia Lumière, 1910), radio (Marconi, 1895), telewizja (Baird, 1928), czy wreszcie Internet (UCLA / DARPA, 1969). Mój rówieśnik, telefon komórkowy (Cooper / Motorola, 1973), powszechnie uważany jest już za siódme medium masowego przekazu, także dysponuje potencjałem reklamowym. Jest to jednak zdecydowanie inny potencjał, o innym charakterze. Jest on tak dalece inny, że stać się może wkrótce reklamowym medium nadrzędnym w stosunku do wszystkich znanych dotąd mediów masowego przekazu.

Czytaj więcej »