Business Case dla Open Source – część druga, twarda

Data: 2013-12-31
Autor: Sebastian Konkol

Porządki i remanenty przed końcem roku trwają – u mnie także. Obiecałem – już, niestety, dość dawno – opublikowanie drugiej części Business Case dla Open Source. Obiecałem wtedy twarde, ilościowe podsumowanie dla dwóch, stosunkowo skrajnych modeli COTS (Commercial Off-the-Shelf) oraz OS (Open Source). Do dzieła więc.

Czytaj więcej »

Business Case dla Open Source – część pierwsza, filozoficzna

Data: 2013-05-06
Autor: Sebastian Konkol

Dwa lata minęły, odkąd mój dobry znajomy postawił przede mną wyzwanie: przygotować model wyceny uzasadnienia biznesowego dla wykorzystania oprogramowania Open Source w projektach informatycznych administracji publicznej. Trochę wstyd, że tyle to trwało, ale – na moją „obronę” – kontekst wyzwania niestety wygasł, zanim na dobre się rozpalił. Myślałem o tym długo, bo i wymagany research jest spory, i tematyka obłożona klątwami często nacechowanymi emocjonalnie. Tym niemniej, zebrałem się w sobie i oto, do czego doszedłem w ramach poszukiwań – w podziale na dwie części: filozoficzną (poniżej) i twardą (nastąpi wkrótce) lub, jak kto woli, jakościową i ilościową.

Czytaj więcej »

LeanStartup-PL

Data: 2013-01-02
Autor: Sebastian Konkol

Istnieje wiele opowieści o budowaniu nowego biznesu. Wszystkie one – zarówno opisujące sukcesy jak i porażki – dowodzą, że osiągnięcie sukcesu wymaga wykazywania hartu ducha, odporności na przeciwności i zmienności, konieczności myślenia, trzymania ręki na pulsie i błyskawicznego reagowania, a przede wszystkim dysponowania pasją dla realizowanego przedsięwzięcia. Choć to cechy bardzo dobrze wpływające na postępy, raczej trudno wyobrazić sobie taką dozę zaangażowania pracowników firm odpowiedzialnych za budowanie nowych produktów. Jeśli nawet przyjąć takie założenie, żadna z opowieści nie oferuje choćby statystycznie powtarzanego podejścia do wypracowania sukcesu – jak zacząć i co robić „po drodze”, żeby wystarczyło siły na wszystko, co najważniejsze. Wszak właśnie o takie przygotowanie chodzi, aby w jak najkrótszym czasie, ryzykując jak najmniej, dostarczyć wartościowemu klientowi oczekiwanego przez niego produktu. I każde słowo w tym zdaniu ma głębokie znaczenie.

Czytaj więcej »

Reklama mobilna w Polsce

Data: 2010-08-09
Autor: Sebastian Konkol

W „robieniu reklamy” dzieją się na świecie duże zmiany, powodując pewne zamieszanie. Zmiany te powoli zaczynają docierać także do Polski, tradycyjne media i odejście do działalności reklamowej zaczyna tracić siłę przebicia, a potentaci reklamy poszukują nowych rozwiązań. W związku z tymi zmianami reklama mobilna będzie zyskiwać coraz lepszą pozycję, a telefon komórkowy stanie się prawdopodobnie ważniejszym kanałek kontaktu z odbiorcą reklamy, niż wszystkie tradycyjne media razem wzięte. To dobry sygnał, bo dużo dobrego można w ten sposób zdziałać. Ciekawe tylko jak długo rynek w Polsce będzie musiał dojrzewać do takich rozwiązań.

Sama wizja reklamy mobilnej jest bardzo obiecująca. Telefon komórkowy to idealnie osobisty kanał przekazu, udostępniający zdolność do dostarczenia przekazu w precyzyjnie dobranym kontekście czasu i przestrzeni. Zapewnia on naturalną dla odbiorcy reklamy łatwość wykonania akcji zwrotnej i bezproblemowość interakcji w czasie kampanii. Oferuje także bogactwo metod kontaktu i możliwość integracji „reala” z „wirtualem” – oddzielnych dotąd w reklamie światów. Wreszcie jest to jedyny kanał, jaki wytwarza zdolność dotarcia do nastolatków, odbiorców niemalże w ogóle reklamowo niedostępnych w inny sposób.

Parafrazując klasyka literatury polskiej, dlaczego więc nie zachwyca, skoro zachwyca? Opinii – zarówno wyważonych, jak i silnie emocjonalnych – jest wiele, a problem okazuje się być bardzo złożony.

Czytaj więcej »

Widowiskowe przykłady reklamy mobilnej

Data: 2010-07-15
Autor: Sebastian Konkol

Jeśli zapytasz Google o reklamę mobilną, pierwszych kilka linków poprowadzi Cię do serwisów oferujących przyczepy do samochodów z zainstalowanymi na nich bilboardami, a następne będą prowadzić do serwisów reklamujących z grubsza to samo: SMS/MMS, gry Java i aplikacje. W świadomości odbiorców reklamy, konsumentów, jest jeszcze słabiej – reklama mobilna (już skojarzona z telefonami komórkowymi) oznacza po prostu spam SMS. Takie skojarzenia, choć powszechne, są absolutnie błędne.

Teza dość odważna? Postaram się wskazać przykłady dowodzące jej słuszności. Niestety, w Polsce nie sposób trafić na ważne wydarzenia reklamy mobilnej. Choć odbyło się kilka rzeczy wartych uwagi, to nie wydarzyło się nic o stopniu widowiskowości porównywalnym z doświadczeniami z innych krajów. Tych kilka przykładów, jakie przedstawiam poniżej, powinno rozpalić Twoją wyobraźnię, bo tylko ona jest ograniczeniem dla działań reklamy mobilnej.

Czytaj więcej »

Futurystyczna wizja reklamy mobilnej

Data: 2010-05-29
Autor: Sebastian Konkol

Współczesna reklama przeżywa pewną formę kryzysu. Główny nurt działań reklamowych – w telewizji, radio, na billboardach, w Internecie – opiera się o agresywne „dopchanie się do głosu”. Na każdy mechanizm obronny wypracowywany przez mimowolnych odbiorców reklamy, jej twórcy wymyślają nowy, jeszcze bardziej agresywny „patent”. Przykład: w odpowiedzi na traktowanie przez telewidzów przerwy na blok reklam w telewizji jak przerwę na zrobienie herbaty, nadawcy zwiększają poziom głośności bloku reklamowego tak, żeby było go słychać w kuchni. Tak powstaje spirala eskalacji reklamowych „działań zbrojnych”. Wszechobecność reklam, wykorzystujących niemal każdy skrawek każdego medium, jakie mogłoby nieść przekaz reklamowy sprawia, że otaczająca nas rzeczywistość staje się coraz bardziej zaśmiecona, a im większy natłok reklam tym mniejsza jest skuteczność przekazu. Błędne koło. Część działań reklamowych wywołuje wręcz agresję ze strony mimowolnych jej odbiorców. W prywatnym rankingu form reklamy, wywołujących takie stany wysokie miejsce zajmuje reklama, jaka jest umieszczana na początku filmu na płycie DVD – reklama, którą widz takiego filmu zmuszony jest obejrzeć mimo, że za ten film zapłacił kupując oficjalną edycję tego filmu. Jak tak dalej pójdzie, to niebawem reklama osiągnie formy znane z „działalności edukacyjnej” a`la „Mechaniczna pomarańcza” (Stanley Kubrick, 1971).

Czytaj więcej »

Ostatnie wydarzenia w reklamie mobilnej

Data: 2010-05-12
Autor: Sebastian Konkol

Od kilku lat obserwuję rynek reklamy mobilnej, zarówno u nas, jak i na świecie. Rynek w Polsce zawsze odnajdywał sposób na inteligentne skopiowanie rozwiązań wdrażanych z sukcesem w innych krajach – dostosowywał je do polskich realiów. Jednak od co najmniej dwóch lat nie stało się w Polsce w reklamie mobilnej nic szczególnie interesującego. Biorąc pod uwagę bardzo intensywne wydarzenia i zmiany, jakie zachodzą w krajach lepiej rozwiniętych pod względem konkurencyjności usług telekomunikacyjnych (szczególnie komórkowych), wiele rzeczy w Polsce mogłoby się istotnie zmienić. Czy więc brak poruszenia na polskim rynku wynika z rozsądku i wyczekiwania, czy też jest prostą konsekwencją odczucia bezpiecznej pozycji biznesowej panującej ciągle jeszcze wśród operatorów telefonii komórkowej?

Czytaj więcej »

Czym jest reklama mobilna?

Data: 2010-04-26
Autor: Sebastian Konkol

Odkąd ludzkość uznała, że samo zebranie sprzedających i kupujących w jednym miejscu może nie wystarczyć dla zapewnienia efektywności funkcjonowania rynku, czyli od czasu, kiedy pierwszy sprzedawca postanowił przekrzyczeć innych zachwalając swój towar, rozwój reklamy wywoływał skokowe zmiany w sposobie prowadzenia biznesu. Zmiany w mechanizmach reklamowych były z kolei ściśle powiązane z powstawaniem i dojrzewaniem mediów masowego przekazu. Nowe formy reklamy powstawały zawsze tam, gdzie pojawiały się nowe media: druk (Gutenberg, 1455), nagrania (Edison, 1877), kino (bracia Lumière, 1910), radio (Marconi, 1895), telewizja (Baird, 1928), czy wreszcie Internet (UCLA / DARPA, 1969). Mój rówieśnik, telefon komórkowy (Cooper / Motorola, 1973), powszechnie uważany jest już za siódme medium masowego przekazu, także dysponuje potencjałem reklamowym. Jest to jednak zdecydowanie inny potencjał, o innym charakterze. Jest on tak dalece inny, że stać się może wkrótce reklamowym medium nadrzędnym w stosunku do wszystkich znanych dotąd mediów masowego przekazu.

Czytaj więcej »