Myślisz o chmurze? Nie bierz jeńców

Data: 2020-10-21
Autor: Sebastian Konkol
Myślisz o chmurze? Nie bierz jeńców

Motywem, jaki często przewija się w dyskusjach o przyszłości IT jest temat wzrastającej trudności realizacji zadań inżynierii systemowej. Z jednej strony bowiem coraz trudniej o doświadczonych inżynierów. Z drugiej strony rosnąca złożoność, wielość możliwości i zależności między nimi stanowi coraz większy koszt realizacji rozwoju IT. A pomyłka w tej sferze potrafi się latami odbijać czkawką. Najczęstszą konkluzją z takich dyskusji jest „przejdźmy do chmury”, tylko co zrobić z dotychczasowym bagażem?

Niedawno pracowałem nad pomysłem na organizację eksploatacji dla firmy, której przeważająca część informatyki oparta jest o rozwiązania on-premises. Dość szybko doszedłem do wniosku, że utrzymywanie się przy praktykach powstałych dla świata on-premises musi prowadzić do pogłębiania się trudności inżynieryjnych, a „być jak chmura” jest jedynym sensownym rozwiązaniem. Taka jest siła wpływu filozofii chmurowej, w co najmniej kilku aspektach.

W dzisiejszych realiach nie ma sensu (a często nawet możliwości) działać wyłącznie w oparciu o on-premises. Trendy podpowiadane przez analityków i praktykę – chmura hybrydowa – dają o sobie bardzo mocno znać. Coraz częściej co najmniej składowa rozwiązania jest realizowana przez komponent chmurowy. Takie komponentu zmuszają do współdziałania na zasadach chmury i trzeba się tego nauczyć. Posiadanie własnej infrastruktury nie wystarczy więc do bycia niezależnym od chmury – w niektórych miejscach oczekiwanie istnienia inżynierii infrastruktury on-premises uważane jest już za fanaberię. Póki co oferta rozwiązań dostępnych on-premises jest jeszcze całkiem duża, jednak różnica między dostępnością rozwiązań on-premises i chmurowych powiększa się coraz bardziej.

Skoro już wiemy, że musimy „umieć w chmurę”, to na ile daje się tę wiedzę wykorzystać dla on-premises? Nawet po dość pobieżnym przejrzeniu współczesnych rozwiązań widać jasno, ze większość elementów „infrastruktury systemowej” dających efekt ekonomiczny (np. konteneryzacja) zasadzają się na fundamentach chmury i – choć często dopiero w środowisku chmurowym pokazują wszystkie swoje walory – dostarczają znaczącej wartości także w rozwiązaniach on-premises. Po głębszym przeglądzie widać także, że nowoczesne rozwiązania udostępniane on-premises opierają się na założeniu istnienia infrastruktury systemowej budowanej właśnie na fundamentach chmurowych. Infrastruktura on-premises coraz częściej musi więc być ekwiwalentem infrastruktury chmurowej.

W myśleniu o wykorzystaniu chmury, szczególnie na początku tej drogi, pojawia się często tzw. łatwa ścieżka optymalizacji ekonomicznej posiadania infrastruktury zapasowej, czyli przeniesienia do chmury zapasowego centrum przetwarzania danych. Nawet jeśli, idąc za argumentami ekonomicznymi, potraktujemy chmurę jak CPD, to takie CPD musi spełniać podstawową funkcję: musimy umieć odtwarzać w chmurze działanie systemu on-premises. Do tego jednak musimy się dopasować, gdyż do odtworzenia systemu w chmurze ten system musi być odpowiednio przygotowany.

Czym jest więc „być jak chmura”? Trzeba po prostu budować infrastrukturę tak, aby jej użycie było wymienne z użyciem usług chmurowych oraz wymagać od konstrukcji systemów gotowości do działania w chmurze. Innymi słowy, prywatna czy publiczna, chmura jest już dziś podstawą myślenia o infrastrukturze, a w większości przypadków jedyną drogą rozwoju. Poza wszystkimi efektami uniknięcia problemów opisanych powyżej taka droga zapewnia dostęp do darmowej myśli inżynieryjnej. Wystarczy bowiem podążać za zmianami dostrzeganymi w rozwiązaniach chmurowych (jak choćby ewolucja wirtualizacja, konteneryzacja, serverless) i po prostu będzie wiadomo, jak trzeba działać w sferze inżynierii infrastruktury on-premises. Uzyskanie korzyści z poważnych trendów – hybrid cloud, multicloud – wymaga przejścia pierwszego kroku, „uchmurowienia”. Z perspektywy CIO chmura ma dodatkową niepodważalną zaletę – jakoś wszyscy rozumieją, że każdy cykl procesora i każdy bajt pamięci kosztuje. Przeniesienie tej filozofii na poziom własnego IT wprawia, że wprowadzenie mechanizmów rozliczeniowych typu chargeback to wtedy pestka. Takich mechanizmów często brakuje w wizerunku wewnętrznego IT (o ile, obiektywnie, rzeczywiście jest lepsze).

Nie musisz więc przejść do chmury, ale nie unikniesz zmiany sposobu myślenia o infrastrukturze – im dłużej będziesz z tym zwlekał, tym bardziej osamotniony będziesz walczył z coraz to bardziej podstawowymi problemami. Próba pozostania przy myśleniu o własnej infrastrukturze skutkuje zatrzymaniem rozwoju, gdyż postęp w sferze informatyki opiera się dzisiaj na chmurowym sposobie myślenia. Nie rezygnuj z własnej infrastruktury – uczyń ją chmurową. Myśl chmurą.

Komentarze niedostępne