Robić rzeczy właściwie i robić rzeczy właściwe – strategia

Data: 2020-07-08
Autor: Sebastian Konkol
Robić rzeczy właściwie i robić rzeczy właściwe – strategia

Pracując z różnymi firmami mam okazje obserwować ich działania z różnych perspektyw. Daje to często możliwość porównania sposobu ich działania. Ostatnie okoliczności u jednego z moich klientów zainicjowały porównanie z innym moim klientem, z nieodległej przeszłości. Firmy z zupełnie różnych branży, podobne jednak w charakterze wsparcia technologicznego (automatyka przemysłowa, IT, sieć), a jednak realizujące odmienne podejście do zagadnienia „robić właściwie rzeczy właściwe”.

Część z tych firm kładła silny nacisk na technologię, działając wręcz technokratycznie. Jak to zwykle bywa z decyzjami podejmowanymi w pędzie i w dużych ilościach, nie wszystkie były trafione. W konsekwencji przepłacały (może jeszcze nie „znacząco”, ale już „zauważalnie”) za swoje aktywa technologiczne, posiadając więcej, niż możliwe do skonsumowania w czasie ich nabywania, czasami kosztem innych inwestycji. Inne firmy podejmowały decyzje o inwestycjach w technologię w perspektywie jednego roku, preferując usuwanie bieżących symptomów, opierając się na zwinności organizacji jako „mechanizmie obronnym” i minimalizując wydatki na rzeczy, które nie są absolutnie niezbędne do realizacji strategii dzień po dniu. Inwestycje w technologię musiały przegrywać z bezpośrednimi inwestycjami w codzienny biznes. Choć w ciągu wielu lat większość tych firm demonstrowała długotrwałą zdolność do taniego i sprawnego dopasowywania wsparcia technologii do zmian w biznesie i jego otoczeniu, w przypadku obu tych grup firm taniość stawała się coraz droższa, a szybkość malała z roku na rok. Skoro tak różne postawy prowadzą do podobnych efektów, czy można ich w ogóle uniknąć?

W każdym biznesie, którego powodzenie zależy w zauważalnym stopniu od sprawności technologii, nie tylko jakość działań codziennych zależy od sprawności operowania technologią – zdolność do szybkiej reakcji na zmiany zależy od gotowości technologii do zmian. Wraz ze wzrostem tempa zmian w otoczeniu ta druga nabiera coraz większego, rosnącego znaczenia. Jeśli więc firma nie chce utracić w przyszłości (nieodległej) zdolności do dopasowania, w ramach działań dzisiejszych musi „poświęcić” część finansów na podtrzymanie tej przyszłej zdolności – im większa dynamika otoczenia, tym więcej wysiłku potrzeba na „poszerzenie horyzontu” dla robienia rzeczy właściwie. Konieczne jest więc zgranie strategii (rzeczy właściwe…) i architektury (… robić właściwie) – nie deklaratywne, ale rzeczywiste, rutynowo aplikowane się do codzienny prac rozwojowych, akceptujące konieczność wyjścia poza „tu i teraz”, choć nie wynika to wprost z „wymagań biznesowych”. Strategia ma powiedzieć czym należy się zająć w danym momencie, a architektura – jak się tym adekwatnie zająć. Bez którejś z nich statystycznie niezwykle niskim jest prawdopodobieństwo zajęcia się najważniejszymi w danym momencie tematami we właściwy sposób. Zdrowa sytuacja jest tylko taka, w której na poziomie strategii podkreślana jest waga technologii zapewniającej aktywa dla działania firmy, tak samo jak finanse, marka, infrastruktura operacyjna, czy „kapitał ludzki”. Jak uczą doświadczenia różnych firm, najważniejsze tu jest wyważenie.

Z innej perspektywy, jeśli przegnie się w kierunku technologii (lub dowolnego innego elementu wyważenia), na początku będzie więcej roboty i wydatków, których nie uda się zmonetyzować. Cytując mistrza Petera Druckera, „nie ma nic bardziej nieefektywnego niż robienie efektywnie czegoś, co nie powinno być robione wcale”. Jeśli jednak włoży się tej pracy za mało, to wsparcie technologiczne nie będzie mogło być kształtowane celowo lecz po prostu architektura „się wyłoni”, a następnie będzie przyrastała w sposób chaotyczny, w pewnym momencie wymagając już zmian fundamentalnych, na pograniczu wykonalności (sic!). Jak powszechnie wiadomo, IT to taki obszar, który najtrudniej jest zmieniać fundamentalnie – każda forma „skracania perspektywy” lub „zawężania horyzontu” w sferze technologii zemści się wielokrotnie. Zakładając, że organizacja działa relatywnie sprawnie, efektywnie, uwidoczni się podstawowy efekt procentu składanego: jeśli w sposób ciągły inwestowane jest troszkę więcej, korzyści się multiplikują – jeśli troszkę mniej, multiplikują się problemy. Odkrycie, że „jesteśmy tańsi, niż benchmark Gartnera” jest bardziej prawdopodobnie powodem do troski, a nie dumy. O ile ten poziom poniżej benchmarku nie jest osiągany przez organizację „słynącą z doskonałości” należałoby raczej zakładać, że jest ona niedoinwestowana, niż że działa super efektywnie. Taka niedoinwestowana organizacja to bomba zegarowa.

Jest także trzecia perspektywa. Obecne realia wynikające z ogólnoświatowej kwarantanny pokazują, jak daleko i szeroko trzeba postrzegać zdolność do wprowadzania zmian i dopasowania. Dla większości branż dopasowanie do dzisiejszej sytuacji wykracza poza drobne korekty w istniejących praktykach codziennej działalności biznesowej. W takich okolicznościach firma poddana przez wiele lat zmianom dopasowującym, z perspektywy procesów naturalnych jest po prostu efektem ewolucji, przypadkowych (sic!) adaptacji do zachodzących zdarzeń. Zdarzenia o charakterze rewolucyjnym bywają zabójcze dla organizmów poddawanych długotrwałym mechanizmom ewolucji, doskonale dostosowanym do warunków „sprzed”. Ewolucja nie może być więc mechanizmem uzyskania trwałej zdolności do prowadzenia działań operacyjnych opartych w znaczącym stopniu o technologię.

Specyfika aktywów technologii, długotrwały zwrot z takiej inwestycji, łatwość skopiowania przez konkurencję i poprawienia rozwiązań, wymagają metod zarządzania nimi zintegrowanych z centralnymi wartościami firmy, jej strategią. Bez takiego zgrania w żaden sposób nie uda się właściwie robić rzeczy właściwych. W czasach Digital Transformation architektura jest najmocniejszym narzędziem kształtowania przewagi konkurencyjnej niemalże każdej firmy. Jeśli ktokolwiek ma jeszcze co do tego jakieś wątpliwości, proponuję research, dla ilu branż konkurencją stał się Google.

Pozostaw komentarz