LeanStartup-PL

Data: 2013-01-02
Autor: Sebastian Konkol

Istnieje wiele opowieści o budowaniu nowego biznesu. Wszystkie one – zarówno opisujące sukcesy jak i porażki – dowodzą, że osiągnięcie sukcesu wymaga wykazywania hartu ducha, odporności na przeciwności i zmienności, konieczności myślenia, trzymania ręki na pulsie i błyskawicznego reagowania, a przede wszystkim dysponowania pasją dla realizowanego przedsięwzięcia. Choć to cechy bardzo dobrze wpływające na postępy, raczej trudno wyobrazić sobie taką dozę zaangażowania pracowników firm odpowiedzialnych za budowanie nowych produktów. Jeśli nawet przyjąć takie założenie, żadna z opowieści nie oferuje choćby statystycznie powtarzanego podejścia do wypracowania sukcesu – jak zacząć i co robić „po drodze”, żeby wystarczyło siły na wszystko, co najważniejsze. Wszak właśnie o takie przygotowanie chodzi, aby w jak najkrótszym czasie, ryzykując jak najmniej, dostarczyć wartościowemu klientowi oczekiwanego przez niego produktu. I każde słowo w tym zdaniu ma głębokie znaczenie.

Czytaj więcej »

Rozumienie słówka „strategia”

Data: 2010-12-16
Autor: Sebastian Konkol

O strategii napisano już wiele, w chyba każdym z języków używanych na Ziemi. Pisano zarówno sensownie, jak i „sensownie inaczej”. W tym zakresie – moim zdaniem – lepiej jest odwoływać się do twórczości Michaela E. Portera, niż do innych napisów wygenerowanych przez ludzkość. Mnie dotknęły ostatnio ciekawe doświadczenia w relacjach z partnerami w „robieniu biznesu” – ciekawe właśnie w odniesieniu do pojmowania słówka „strategia”, szczególnie w połączeniu z innymi terminami. Zanim więc o wnioskach, dwa przykłady bazujące na moich ostatnich doświadczeniach.

Czytaj więcej »

Mity o strategii

Data: 2010-10-25
Autor: Sebastian Konkol

Kolejna,  zapowiedziana porcja mitów.

Czytaj więcej »

Mity o strategii

Data: 2010-06-24
Autor: Sebastian Konkol

Zgodnie z obietnicą złożoną kilka postów temu, kolejna porcja mitów o strategii.

Czytaj więcej »

Futurystyczna wizja reklamy mobilnej

Data: 2010-05-29
Autor: Sebastian Konkol

Współczesna reklama przeżywa pewną formę kryzysu. Główny nurt działań reklamowych – w telewizji, radio, na billboardach, w Internecie – opiera się o agresywne „dopchanie się do głosu”. Na każdy mechanizm obronny wypracowywany przez mimowolnych odbiorców reklamy, jej twórcy wymyślają nowy, jeszcze bardziej agresywny „patent”. Przykład: w odpowiedzi na traktowanie przez telewidzów przerwy na blok reklam w telewizji jak przerwę na zrobienie herbaty, nadawcy zwiększają poziom głośności bloku reklamowego tak, żeby było go słychać w kuchni. Tak powstaje spirala eskalacji reklamowych „działań zbrojnych”. Wszechobecność reklam, wykorzystujących niemal każdy skrawek każdego medium, jakie mogłoby nieść przekaz reklamowy sprawia, że otaczająca nas rzeczywistość staje się coraz bardziej zaśmiecona, a im większy natłok reklam tym mniejsza jest skuteczność przekazu. Błędne koło. Część działań reklamowych wywołuje wręcz agresję ze strony mimowolnych jej odbiorców. W prywatnym rankingu form reklamy, wywołujących takie stany wysokie miejsce zajmuje reklama, jaka jest umieszczana na początku filmu na płycie DVD – reklama, którą widz takiego filmu zmuszony jest obejrzeć mimo, że za ten film zapłacił kupując oficjalną edycję tego filmu. Jak tak dalej pójdzie, to niebawem reklama osiągnie formy znane z „działalności edukacyjnej” a`la „Mechaniczna pomarańcza” (Stanley Kubrick, 1971).

Czytaj więcej »

Mity o strategii

Data: 2010-03-10
Autor: Sebastian Konkol

Pracowałem ostatnio z kilkoma organizacjami nad zagadnieniami o znaczeniu strategicznym. Wiem, wiem, słowo nadużywane do tego stopnia, że niemal zatraciło już jakiekolwiek znaczenie. Szczególnie przerośnięte firmy typu software house, które mają ambicje rozmawiania z prezesami i zarządami dużych firm (chociaż nie mają im w rzeczywistości nic wartościowego do powiedzenia), celują w wypaczaniu znaczenia strategicznego. Ja jednak utrzymuję w sobie nieco dziecinną (żeby nie powiedzieć niemal naiwną) wiarę, że firma lub organizacja powinna wiedzieć, dokąd ma zmierzać i – co jeszcze bardziej naiwne – rzeczywiście tam zmierzać. W trakcie tych ostatnich moich prac, spotykałem się z różnie wyrażanymi obawami odnośnie sensowności pracy nad zagadnieniami strategicznymi. Być może w wyniku „zagęszczenia” moich prac o takim charakterze w ostatnim czasie, wypracowałem sobie zestaw typowych odpowiedzi na różnie formułowane „zarzuty” pod adresem wartości strategii. Poniżej mała próbka takich wyjaśnień – listę będę uzupełniał. :-)

Czytaj więcej »

Przyszłość (biznesu) telekomunikacji

Data: 2009-11-14
Autor: Sebastian Konkol

W ostatnich kilku tygodniach miałem tzw. ciekawe doświadczenia z jednym operatorem telefonii stacjonarnej i jednym mobilnym. Nie chodzi o konkretne sprawy, w jakich przyszło mi się potykać z tymi wielkimi firmami, więc nie będę wchodził w szczegóły. Jedna z tych firm postanowiła mnie potraktować tzw. drobnym drukiem, a z ust sprzedawcy drugiej usłyszałem „czy się to panu podoba, czy nie”. W pierwszym przypadku postanowiłem nie odpuścić. W drugim, pani niewątpliwie miała rację, ale taki tekst do klienta świadczy o stosunku do niego. Krótko mówiąc, firmy telekomunikacyjne mają konta bankowe pełne pieniędzy i świetne samopoczucie. Niedługo przed tymi zdarzeniami rozmawiałem z kilkoma osobami odpowiedzialnymi za rozwój produktów w firmach telekomunikacyjnych, a dokładnie u operatora telefonii mobilnej. Obraz sytuacji, jaki oni przedstawiali, odsłaniał nieco inną rzeczywistość tego rynku. Postanowiłem więc nieco głębiej się zastanowić nad tym, co się dzieje w branży usług telekomunikacyjnych, a wyniki znajdziesz, Drogi Czytelniku, poniżej.

Czytaj więcej »

Dlaczego model biznesowy MVNO „nie wypala”?

Data: 2009-08-03
Autor: Sebastian Konkol

Kilka lat temu świat biznesu telekomunikacyjnego zachłysnął się wizją powoływania do życia firm świadczących usługi telekomunikacyjne bez konieczności budowania i posiadania jakiejkolwiek infrastruktury telekomunikacyjnej – uruchamiania działalności operatorów wirtualnych. W dużym skrócie miało to polegać na dzierżawieniu, po cenach hurtowych, od operatorów posiadających infrastrukturę jakiejś części pojemności tej infrastruktury i oferowaniu usług bazujących na tej infrastrukturze. Dla ustalenia uwagi, mówiło się głównie o komórkowych operatorach wirtualnych (ang. MVNO – Mobile Virtual Network Operator) działających o oparciu o infrastrukturę MNO (ang. Mobile Network Operator). Czym jednak tak naprawdę jest MVNO i jakie daje możliwości?

Stosując porównanie motoryzacyjne (nie wiem dlaczego, ale często właśnie motoryzacja jest źródłem inspiracji dla takich porównań), biznes MVNO można porównać do działalności firmy spedycyjnej. Taka firma użytkuje flotę pojazdów, które przewożą odpowiednie towary z miejsca na miejsce. Użytkowana flota może być kupiona przez firmę spedycyjną lub dzierżawiona (np. w formie leasingu operacyjnego), ale załatwia to jedynie sprawę infrastruktury transportowej – firma spedycyjna musi na między innymi sprzedawać, mieć jakiś marketing, obsługiwać klientów, czy opierać się konkurencji. Firmą taką trzeba zarządzać i dbać o jej finanse. Podobnie jest z biznesem MVNO, który co prawda nie buduje własnej infrastruktury, ale musi wypełnić wiele innych obszarów budowania biznesu. Paradoksalnie, biznes MVNO ma jednak trudniej, niż biznes spedycyjny, gdyż w przypadku MVNO pojawia się dodatkowy, „cichy” konkurent – MNO, od którego MVNO dzierżawi usługi infrastruktury telekomunikacyjnej.

Czytaj więcej »