Analiza a architektura

Data: 2012-04-07
Autor: Sebastian Konkol
Analiza a architektura

Co jakiś czas, w ramach mojej bieżącej praktyki zawodowej, trafiam na temat wart opisania, choć związany bardziej z tą techniczną stroną moich działań. Ostatnio, w ramach jednego z projektów w jakich uczestniczę, wdałem się w dyskusję klasy „a nie mówiłem”. Sens takich dyskusji, o czym przekonujemy się zwykle już po ich zakończeniu, jest żaden. Tym niemniej, często przejawia się w nich ziarno mądrości, które warto pochwycić. W dyskusji, o której wspomniałem, takim ziarnem było wyjaśnienie zagadnienia architektura rozwiązań IT vs. analiza wymagań – kto teraz powinien rządzić: analityk, czy architekt.

Czytaj więcej »

Piąty element informatyki administracji publicznej

Data: 2012-01-20
Autor: Sebastian Konkol
Piąty element informatyki administracji publicznej

Streszczenie dla niecierpliwych

Uzasadnienie:

  1. Poziom informatyki w polskiej administracji publicznej jest żenujący.
  2. Poziom kompetencji zawodowych w przytłaczającej większości jednostek administracji publicznej uzasadnia poziom informatyki.
  3. Praktyka stosowania PZP (zamówienia publiczne) pogłębia tę sytuację i jest (żeby nie powiedzieć krymino-) aferogenna.
  4. Za to wszystko płacą podatnicy – i to wielokrotnie.

Teza: Jeśli nieodpłatnie pomożemy administracji robić dobrą informatykę, to będzie to inwestycja o ROI nieporównywalnym z czymkolwiek innym (włączając w to akcje Google i Apple).

Jak?

Czytaj więcej »

OpenSource Software Services

Data: 2011-06-22
Autor: Sebastian Konkol
OpenSource Software Services

Działam „w branży IT” od wielu lat, wdrażając, doradzając i obserwując wdrożenia innych. Wiele z tych projektów kończyło się co najwyżej częściowym sukcesem – coś było fundamentalnie nie tak w działalności branży, gdzieś popełniany był systemowy błąd. Obserwowałem bacznie te projekty, których uczestnicy na wszystkich szczeblach hierarchii skupiali uwagę na kosztach, złożoności i możliwościach technicznych rozwiązania. Gryzłem się z tym przez długi czas i doszedłem do wniosku, że wdrożenia IT są tak drogie i tak „magiczne”, że waga ponoszonych kosztów przesłaniała wartość biznesową, jaką całość wdrożenia miała wytworzyć.

Czytaj więcej »

Mit o poleganiu na dużych firmach

Data: 2011-06-08
Autor: Sebastian Konkol

Zamawiający systemy informatyczne wierzą także w bezpieczeństwo współpracy z „firmami z logiem”. Warto się zastanowić, na czym zasadza się to bezpieczeństwo. Otóż, wcale nie na marce firmy, ale na ludziach, którzy w tych firmach pracują. „Firmy z logiem” różnią się od firm mniejszych tym, że zamawiający nic nie wiedzą o kłopotach wewnątrz dużych firmy. Jeśli zniknie jakiś dział, albo zespół, który realizował projekt dla zamawiającego, efekt jest taki sam, jak zanik całej małej firmy – nie ma kto zrobić tego czegoś, co w danej chwili zrobić trzeba. W zasadzie istnieje jedna istotna różnica – w stosunku do dużej firmy byłoby od kogo dochodzić kar umownych, o ile zamawiający ma znacznie lepszych prawników, niż duża „firma z logiem”. Tak, czy inaczej, jak z dużej firmy ludzie odejdą, to z system zamawiającego i tak nie stanie się nic więcej.

Czytaj więcej »

Mit o markowym oprogramowaniu

Data: 2011-04-19
Autor: Sebastian Konkol

Wielu zamawiających systemy informatyczne wierzy głęboko, że trzeba polegać na markowym oprogramowaniu, przy czym markowe oznacza tu zwykle „drogie”. Wiara ta zasadza się na kilku „dowodach”: jakości oprogramowania, potencjale firmy dla rozwoju tego oprogramowania oraz istnieniu tzw. wsparcia. Te „dowody” są kontrastowane z oprogramowaniem otwartym (OpenSource), co jest uzasadnieniem odrzucenia tego ostatniego.

Czytaj więcej »

Mit o ustalonej cenie umowy „na system informatyczny”

Data: 2011-04-04
Autor: Sebastian Konkol

Wśród zamawiających wytworzenie oprogramowania, wdrożenia systemów, czy ich integracje – szczególnie w biurach zakupów dużych firm – funkcjonuje głębokie przekonanie, że kontrakt o ustalonej cenie (tzw. Fixed Price) zabezpiecza interesy zamawiającego i wystarczy jedynie wycisnąć tak niską cenę, jak to tylko możliwe, bo i tak całe ryzyko pozostaje po stronie wykonawcy. „Mylny błąd”, cytując jedną z reklam, a co gorsze, na podstawie takiego, mylnego przeświadczenia podejmowanych jest wiele kluczowych decyzji – nie tylko finansowych.

Czytaj więcej »

Przyszłość (biznesu) telekomunikacji

Data: 2009-11-14
Autor: Sebastian Konkol

W ostatnich kilku tygodniach miałem tzw. ciekawe doświadczenia z jednym operatorem telefonii stacjonarnej i jednym mobilnym. Nie chodzi o konkretne sprawy, w jakich przyszło mi się potykać z tymi wielkimi firmami, więc nie będę wchodził w szczegóły. Jedna z tych firm postanowiła mnie potraktować tzw. drobnym drukiem, a z ust sprzedawcy drugiej usłyszałem „czy się to panu podoba, czy nie”. W pierwszym przypadku postanowiłem nie odpuścić. W drugim, pani niewątpliwie miała rację, ale taki tekst do klienta świadczy o stosunku do niego. Krótko mówiąc, firmy telekomunikacyjne mają konta bankowe pełne pieniędzy i świetne samopoczucie. Niedługo przed tymi zdarzeniami rozmawiałem z kilkoma osobami odpowiedzialnymi za rozwój produktów w firmach telekomunikacyjnych, a dokładnie u operatora telefonii mobilnej. Obraz sytuacji, jaki oni przedstawiali, odsłaniał nieco inną rzeczywistość tego rynku. Postanowiłem więc nieco głębiej się zastanowić nad tym, co się dzieje w branży usług telekomunikacyjnych, a wyniki znajdziesz, Drogi Czytelniku, poniżej.

Czytaj więcej »

Spiskowa teoria buły, czyli o zagadnieniach Release Management

Data: 2009-09-23
Autor: Sebastian Konkol

Długo zastanawiałem się, czy warto pisać o takich zagadnieniach, gdyż cała tematyka dotyczy wewnętrznej organizacji IT, nie zaś budowania biznesu per se. W końcu uznałem, że warto o tym napisać – po części dlatego, że zmagałem się z takimi zagadnieniami w kilku miejscach, a po części dlatego, że konsekwencje braku regulacji i rozwiązań w tym obszarze miewają wydźwięk zdecydowanie biznesowy, w większości przypadków negatywny, na pograniczu katastrofy. Rzecz dotyczy zarządzania wprowadzaniem zmian do systemów informatycznych firmy w taki sposób, który nie będzie miał odczuwalnych konsekwencji biznesowych.

Ustalmy zatem najpierw przedmiot rozważań. Firmy, szczególnie te większe, posiadają wiele różnych systemów informatycznych, które w taki czy inny sposób wspomagają przeróżne obszary działania tychże firm. Są to systemy ERP, hurtownie danych, systemy obsługi klienta, systemy rozliczeniowe, systemy zarządzania produkcją i logistyką, serwisy Intranet, bazy danych i wiele, wiele innych lub specjalizowanych. Poszczególne te systemy są powiązane między sobą w różny sposób. Żeby nie utrudniać sobie życia, stosując terminologię zaczerpniętą z nauk biologicznych, sumę systemów informatycznych i ich powiązań przyjęło się nazywać środowiskiem systemów informatycznych firmy, ekosystemem informatycznym lub w skrócie środowiskiem informatycznym. Skuteczne prowadzenie działalności wymaga zwykle sprawności działania większości z tych systemów, a „w dobie gospodarki elektronicznej i w czasach biznesu on-line coraz częściej oznacza to dostępność w trybie ciągłym (tzw. 24/7). Mimo różnych wysiłków testów i walidacji, każda zmiana dowolnego elementu tego środowiska łączy się z pewnym ryzykiem niedostępności tego elementu, co w prosty sposób prowadzi do wniosku, że każda zmiana ma potencjalnie wpływ na jakość prowadzenia biznesu firmy.

Czytaj więcej »