Is Google making us stupid, or programmable?

Data: 2016-04-19
Autor: Sebastian Konkol
Is Google making us stupid, or programmable?

Ostatnio wpadł mi w ręce rewelacyjny technotriller, „Zero” Marca Elberga. Niby fikcja literacka, ale że umysł inżyniera pracuje zawsze, to skojarzyło mi się z naszą rzeczywistością. Czy już zasługuję na zawodowy tytuł Professional Paranoic? Oceńcie sami.

Czytaj więcej »

Czy jest wyjście z pułapki „zinformatyzowienia”?

Data: 2013-01-24
Autor: Sebastian Konkol
Czy jest wyjście z pułapki „zinformatyzowienia”?

Jest taka dość znana prawda ludowa: nie dyskutuj z głupcem, bo sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem. Choć bezpośrednie „przyłożenie” tej prawdy do świata IT byłoby obraźliwe, to jednak czasami, kiedy obserwuję zachowania przedstawicieli tej profesji, nasuwa mi się na myśl ta ludowa prawda. Każde IT przecież głosi: chcemy być partnerem dla biznesu. A jednak – niezmiennie i z żelazną konsekwencją – każda inicjatywa w założeniach zbliżająca te dwa światy trafia na ten sam mechanizm „zinformatyzowienia”.

Czytaj więcej »

Dokąd może zmierzać świat – wizja by Nicholas Carr?

Data: 2011-02-28
Autor: Sebastian Konkol
Dokąd może zmierzać świat – wizja by Nicholas Carr?

Przeczytałem ostatnio książkę pod tytułem “The Big Switch” (Nicholas Carr, W. W. Norton & Company, 2009, ISBN: 0393333949). Autor – ten sam, który popełnił kontrowersyjny artykuł “IT Doesn’t matter” – prezentuje pewien trend rozwoju informatyki, odnosząc go do innego dobra klasy utility, energii elektrycznej. Sceptycy mogą powiedzieć, że wszystko można odnieść do wszystkiego innego i – umiejętnie dobierając (a może manipulując?) – zestawieniami dowodzić dowolnych tez. Na szczęście, każdy z nas ma swój rozum i może ocenić, czy zestawienie jakie przedstawił Carr, ma sens czy też nie. Czytanie tej książki to bardzo ciekawa podróż, którą powinien odbyć każdy, kto chciałby rozumieć kierunku zmian we współczesnej nauce i praktyce przetwarzania informacji (wraz z rozwojem technologii to umożliwiających), a także powody, dla których taki kierunek został obrany. Cała ta podróż jest źródłem bardzo ciekawych myśli, ale mnie na kolana rzucił wizjonerski rozdział „ostatni” zatytułowany “iGod” – to coś więcej, niż jedynie opis prawdopodobnego trendu, czy modnego kierunku.

Czytaj więcej »

„Kult amatorów”

Data: 2009-09-01
Autor: Sebastian Konkol

Od jakiegoś czasu, czytając i słuchając o potędze mądrości tłumu (Wisdom of a Crowd) czułem, że coś z tym jest nie tak. Nie, żebym dyskredytował ruch społeczny wywodzący się z idei Open Source i spiskował przeciwko nim. Po prostu cały ten zachwyt jakby nie był wyważony – był bardzo jednostronny i wyłącznie pozytywny. Przecież to nie jest możliwe, żeby żaden krytyk nie znalazł niczego złego w czymś, co dla wszystkich jest po prostu świetne! :-) Ostatnio natrafiłem na publikację prezentującą to zdanie odrębne, „Kult amatorów” (Andrew Keen, “The Cult of the Amateur: How blogs, MySpace, YouTube, and the rest of today’s user-generated media are destroying our economy, our culture, and our values”, Broadway Business, 2008, ISBN: 0385520816). Choć jestem daleki od przeistoczenia się w wyznawcę tez poruszanych w tej książce, to stanowi ona dla mnie właśnie to, czego brakowało mi wcześniej, a obok tych tez nie sposób przejść obojętnie. Nie chcąc psuć intelektualnej rozrywki, podsunę tylko kilka z prezentowanych tez. Mam nadzieję, że zabrzmi to wystarczająco interesująco, abyś – Drogi Czytelniku – sięgnął sam po tę książkę.

Bazując na niezbyt zaawansowanych metodach rachunku prawdopodobieństwa można przyjąć, że gdyby wyposażyć nieskończoną liczbę małp w maszyny do pisania, to po upływie odpowiednio długiego czasu, w którym małpy te bezmyślnie tłukłyby w klawisze swoich maszyn, wśród wyników ich „twórczości” mogłyby się znajdować dramaty Shakespeare’a czy traktaty filozoficzne Platona. Takie jest właśnie podstawowy punkt odniesienia „Kultu amatorów”. Na pierwszy rzut oka cool, ale w rzeczywistości jednak coś takiego ma znacznie dalej idące konsekwencje. Wszak nieskończona liczba małp może wystukać na swoich maszynach do pisania nieskończoną liczbę bzdur. Jak więc odnaleźć wśród nich jedną perełkę Shakespeare’a czy Platona, a przede wszystkim, kto u diabła miałby odróżnić takie dzieło od innego bełkotu, nie mówiąc już o przekonaniu pozostałych o wyższości swojego znaleziska nad nieskończonością innych „znalezisk”? Taka konstatacja jest podstawą dla prawdziwej pułapki powszechnej twórczości tłumów, a konsekwencje są poważne i sięgające sfer, w których byśmy ich nie podejrzewali. Skoro „wszyscy” piszą, to kto (i kiedy) będzie czytał? A przede wszystkim, skoro wszyscy piszą, to duża część z tego – choć nie tak przytłaczająca większość, jak w przypadku twórczości małp – będzie bełkotem (sic!). No tak, ale miało być o tezach i konsekwencjach, więc do rzeczy.

Czytaj więcej »

Analiza sieci społecznych – warto przeczytać

Data: 2009-05-31
Autor: Sebastian Konkol

Wśród książek powiązanych z nauką o analizie sieci społecznych są zarówno takie, które w przystępny sposób zachęcają do zagłębienia się w świat innego spojrzenia na złożoność świata, są takie, które trzeba przeczytać, potem przeczytać, a następnie przeczytać aż w końcu polubić gdyż prezentują aparat badawczy oraz są takie, które pokazują jak ciekawe rzeczy można zrobić, kiedy się już polubi.

Zbliżenie z analizą sieci społecznych trzeba rozpocząć „miękko” i zacząć od popularnonaukowych pozycji traktujących o sieciach (nie tylko społecznych). Spośród tych książek koniecznie trzeba „połknąć”: “Linked: How Everything Is Connected to Everything Else and What It Means” (Albert-László Barabási, “Linked: How Everything Is Connected to Everything Else and What It Means”, Plume, ISBN: 0452284392) oraz “Six Degrees: The Science of a Connected Age” (Duncan J. Watts, “Six Degrees: The Science of a Connected Age”, W. W. Norton & Company, ISBN: 0393325423).

Pierwsza z nich to podróż w czasie od początków istnienia analizy sieciowej, poprzez jej rozwój i odkrywanie potęgi takiej metody badań naukowych aż po czasy dzisiejsze (±10 lat).

Czytaj więcej »

Rozwój produktów i zarządzanie nimi – warto przeczytać

Data: 2009-03-07
Autor: Sebastian Konkol

Zważywszy na wiek myśli zarządczej dotyczącej koncepcji produktu, nie jest zaskoczeniem, że literatura tego tematu jest raczej pokaźna. Można przeczytać tu zarówno o metodach i zasadach tworzenia produktów i zarządzania nimi, jak i o portfelowym spojrzeniu na produkty oraz o środowisku funkcjonowania tych metod. Poniżej załączam opis kilku pozycji, których lektura pozwoli na wyrobienie sobie opinii o złożoności merytorycznej i zarządczej poprawnie realizowanej funkcji zarządzania produktem.

Pierwsza pozycja, to – choćby biorąc pod uwagę autorów – solidna podstawa i dobry początek: Philip Kotler, Gary Armstrong, John Saunders, Veronica Wong, „Marketing Podręcznik Europejski” (Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne, 2002, ISBN: 83-208-1358-1). To raczej pokaźna książka, która działania rozwoju produktu i zarządzania produktem osadza w szerszym kontekście działań marketingowych, jakie są zwykle prowadzone przez firmy komercyjne. Opis środowiska dla rozwoju produktów i zarządzania nimi obejmuje tu pełny przegląd zagadnień od planowania strategicznego, przez metody i zasady prowadzenia działań marketingowych, aż po pozycjonowanie, utrzymanie relacji z klientami i budowanie przewagi konkurencyjnej. Specjalny rozdział poświęcony jest tu produktowi jako koncepcji marketingowej, a w opisach innych zagadnień znajduje się wiele odnośników do koncepcji produktów. W ten sposób książka ta przedstawia kompendium wiedzy dotyczącej działań otaczających działania „produktowe”.

Czytaj więcej »

StartUp – warto przeczytać

Data: 2009-02-14
Autor: Sebastian Konkol

Ostatnio wpadło mi w ręce kilka książek traktujących o biznesie w powijakach. Skoro rzecz o rozpoczynaniu, to pewnie skojarzenia prowadzą do biznes planów, poszukiwaniu inwestorów lub przynajmniej zakładaniu sklepów internetowych. Otóż nie. Takie tematy znalazły się już w tylu publikacjach, że nie sposób ich wymienić. To, czym chciałbym się podzielić, to recenzje książek prezentujących zagadnienia startup’ów z innych punktów widzenia.

Czytaj więcej »

Innowacje – warto przeczytać

Data: 2008-12-15
Autor: Sebastian Konkol

Odcinając się (niemal dogmatycznie) od marketingu powiązanego z różnymi terminami co pewien czas „robiącymi karierę” w głowach decydentów i zarządzających budżetami na tzw. consulting, o innowacji i innowacyjności można poczytać w sposób świadomy. Wiele opublikowanych pozycji zostało poświęconych tej tematyce i trudno tu podać wyczerpującą listę. Moją ambicją jest jedynie wskazanie takich książek, w których autorzy piszą o rzeczach prawdziwych i wartościowych, zarówno w odniesieniu do innowacji traktowanej jako cel, jak i narzędzie – z perspektywy praktycznej i naukowej lub popularno-naukowej.

Czytaj więcej »