Wstępniak

Przez długi czas nie poddawałem się modzie – jak wtedy uważałem – pisania blogu. Zapewne po części z powodu przesycenia takimi środkami wyrazu oraz nie zawsze najwyższych lotów twórczości publikowanej w tej postaci. Nadszedł jednak taki czas, kiedy doceniłem wartość dobrego blogu – w końcu każda forma mniej lub bardziej literacka musi dorosnąć, a wraz z nią osoby z takiej formy korzystające. To odnosi się zarówno do tych Twórców „nie zawsze najwyższych lotów”, jak i do mnie. Wcześniej pisałem krótkie lub dłuższe artykuły, które publikowałem z prasie. W końcu poddałem się „modzie” i zmieniłem formę ekspresji na bardziej bezpośrednią.

Zakładam ten blog, gdyż w mojej działalności zawodowej często przetwarzam i syntezuję spore pokłady informacji, a wyniki tego przetwarzania mają – w moim przekonaniu – na tyle dużą wartość, że – będąc osobą poszukującą odpowiedzi – mógłbyś skorzystać z takiej wiedzy, jaką ja już „przetrawiłem”. Możesz więc skorzystać z wyników mojej pracy oszczędzając swój czas i wysiłek. Jeśli lektura tego bloga przekona Cię dodatkowo, że warto skorzystać z mojej pomocy w bardziej formalnych relacjach, będę w pełni zadowolony z osiągniętego efektu.

Czego możesz się spodziewać po tym blogu?

  • Będę tu umieszczał moje recenzje książek z zakresu moich zainteresowań zawodowych, które przeczytałem i z jakiegoś powodu zrobiły na mnie wrażenie (raczej dobre, na recenzje słabych książek szkoda czasu).
  • Ponieważ pisuję dłuższe teksty (artykuły, raporty), będę tu umieszczał ich skróty i tłumaczenia.
  • Będę tu rejestrował swoje myśli „nie-do-końca uczesane” – czasami nachodzą mnie myśli o naturze rzeczy, odnoszące się zwykle do tego jak to jakimi ludźmi jesteśmy wpływa na to co robimy zawodowo i odwrotnie.
  • Często dokonuję poszukiwań informacji z różnych obszarów zarządzania technologią i tworzeniem biznesu. Zwykle kończy się to zestawem odnośników do różnych miejsc w Sieci oraz połową metra bieżącego książek do przeczytania. Wynikami takich poszukiwań także będę się dzielił.
  • O ile będę mógł (tajemnica przedsiębiorstwa, zakaz konkurencji i takie tam) będę się dzielił z Tobą radością zakończenia projektu i przemyśleniami wypływającymi z zakończonego projektu.

Czego w tym blogu nie znajdziesz? Nie będę Cię zanudzał ani technicznymi szczegółami jazdy na motocyklu, ani tajnikami szermierki. Oszczędzę Ci także muzyki Tangerine Dream i nie będę Cię zmuszał do czytania powieści Neala Stephensona. Krótko mówiąc, nie chcę pisać o wszystkim, co mi przyjdzie do głowy – ograniczę się do sfery moich zainteresowań zawodowych.

Liczę, że wpisy, jakie będą publikowane w tym blogu, posłużą jako pretekst do weryfikacji mojej wiedzy, moich kompetencji i mojego doświadczenia. Po cichu liczę na wyrozumiałość, ale mężnie zniosę ciosy, jeśli tylko uda się sprawdzić, czy rzeczywiście znam się na tym, na czym – jak mi się wydaje – się znam. :-) Dzięki temu będę się mógł douczyć i poprawić „na następny raz”. Jestem więc otwarty także na dyskusję – warunki: musi być ona kulturalna i krytyczna, a nie krytykancka.

Będę się trzymał konwencji prowadzenia i aktualizacji blogu. Nie będę „dopieszczał” wpisów po ich publikacji. Jeśli w wyniku krytyki lub po wykryciu jakiejś nowości okaże się, że warto coś jeszcze powiedzieć, dodam kolejny wpis z referencją do poprzednio opublikowanego. Może kiedyś napiszę książkę :-)

Drogi Czytelniku, bierz więc, czytaj, komentuj i daj znać, jeśli coś Ci się spodobało / nie spodobało / było przydatne / do bani (niepotrzebne skreślić) lub wywołało inne, intensywne uczucia.