Data: 2012-05-02
Autor: Sebastian Konkol
Każdy, kto kiedykolwiek był – dobrowolnie lub nie – umieszczony w okolicznościach wymagających współpracy między tzw. biznesem i tzw. IT był przy każdej takiej okazji informowany o tym, jak ważne jest, aby przezwyciężać konflikt biznes-IT. Wielu ludzi jest tak głęboko przekonanych o szczególnym charakterze takiego konfliktu, że gotowi są nadawać im mistyczne znaczenie. Prawda jest jednak nieco inna – w codzienności firm prowadzących działania biznesowe o wystarczająco dużej skali takich „konfliktów” jest znacznie więcej. Bardzo podobny „konflikt” istnieje między każdą sprzedażą a każdą obsługą klienta – sprzedaż chce sprzedać jak najwięcej, a obsługa klienta chce mieć jak najmniej dłużników do windykowania, więc mają po prostu niezgodne cele. Analogicznie sprawa ma się „na linii” R&D i finanse. Z jednej strony przeważa głębokie przekonanie, że inwestować trzeba, a z drugiej – że NPV, IIR, bieżąca płynność finansowa itd. Nie ma czegoś takiego, jak jednomyślny, zwarty „biznes”, który jest postawiony naprzeciw IT. Jest po prostu jak w życiu – wiele stron mających własne interesy, które czasami są zgodne, a czasami niezupełnie…
Czytaj więcej »
Data: 2012-04-07
Autor: Sebastian Konkol
Co jakiś czas, w ramach mojej bieżącej praktyki zawodowej, trafiam na temat wart opisania, choć związany bardziej z tą techniczną stroną moich działań. Ostatnio, w ramach jednego z projektów w jakich uczestniczę, wdałem się w dyskusję klasy „a nie mówiłem”. Sens takich dyskusji, o czym przekonujemy się zwykle już po ich zakończeniu, jest żaden. Tym niemniej, często przejawia się w nich ziarno mądrości, które warto pochwycić. W dyskusji, o której wspomniałem, takim ziarnem było wyjaśnienie zagadnienia architektura rozwiązań IT vs. analiza wymagań – kto teraz powinien rządzić: analityk, czy architekt.
Czytaj więcej »
Data: 2012-03-14
Autor: Sebastian Konkol
Hiperkonkurencja, skracanie cykli produktowych, klienci rządzą i wiedzą czego chcą. Koszty R&D rosną, rozkładają się na mniejszą liczbę sprzedanych produktów, cena jednostkowa produktu rośnie, mniejsza skuteczność – trzeba więcej wydać na R&D. Prawda?
Czytaj więcej »
Data: 2012-01-27
Autor: Sebastian Konkol
Tak, wiem. Model OSI (Open System Interconnection) ma 7 warstw: (1) fizyczną, (2) łącza danych, (3) sieciową, (4) transportową, (5) sesji, (6) prezentacji i (7) aplikacji. Oficjalnie. Ale każdy, kto na poważnie zajmuje się technologiami komunikacyjnymi zna siłę ich wpływu na wszystkie aspekty życia. Tacy ludzie znają rozszerzenie standardowego, 7-warstwowego modelu o kolejne: (8) pieniądze, (9) polityka i (10) religia. Kiedy po raz pierwszy o tym usłyszałem uważałem to za dobry żart – dzisiaj już tak nie myślę. Dlaczego?
Czytaj więcej »
Data: 2012-01-24
Autor: Sebastian Konkol
Nie sposób przejść obojętnie obok tego, co się dzieje w – polskim także – Internecie. Rządy państw skrzyknęły się, żeby cenzurować Internet i w tempie legislacji nieosiągalnym dla „zwykłych” porozumień uzgadniają, podpisują i ratyfikują ACTA. To dość niezwykła sprawa. In general, nie jestem zwolennikiem spiskowych teorii dziejów, ale jestem częściowo professional paranoic, więc czasami fakty mi się kojarzą „same”. Nie wiem, czy rozsądnie, to już musisz ocenić Ty, drogi czytelniku.
Czytaj więcej »
Data: 2012-01-20
Autor: Sebastian Konkol
Streszczenie dla niecierpliwych
Uzasadnienie:
- Poziom informatyki w polskiej administracji publicznej jest żenujący.
- Poziom kompetencji zawodowych w przytłaczającej większości jednostek administracji publicznej uzasadnia poziom informatyki.
- Praktyka stosowania PZP (zamówienia publiczne) pogłębia tę sytuację i jest (żeby nie powiedzieć krymino-) aferogenna.
- Za to wszystko płacą podatnicy – i to wielokrotnie.
Teza: Jeśli nieodpłatnie pomożemy administracji robić dobrą informatykę, to będzie to inwestycja o ROI nieporównywalnym z czymkolwiek innym (włączając w to akcje Google i Apple).
Jak?
Data: 2012-01-10
Autor: Sebastian Konkol
Opowieść biblijna w swej prostocie, dotycząca ochrony danych osobowych, czyli coś o wypaczeniu. Od jakiegoś czasu przyjęła się w kraju nowa praktyka. Obserwuję to na przykładzie kontaktów z klientem realizowanych przez operatora telefonii komórkowej, ale – biorąc pod uwagę powody jej stosowania (o czym poniżej) – raczej upowszechni się.
Czytaj więcej »
Data: 2011-12-20
Autor: Sebastian Konkol
Jeśli już wyżywam się na jakiejś firmie, to przedstawiciel tej firmy musi mnie skutecznie wyprowadzić z równowagi i zwykle jest to firma z branży telekomunikacji, przeważnie mobilnej. Tym razem „oberwie się” bankowości, ale nie z powodu Gniewu Oceanu, ale wybitnie komicznego zachowania jednego z banków. Ostatnio albowiem bank, na który jestem skazany z powodu zaciągniętego kredytu hipotecznego, zaproponował mi status VIPa, a przedstawiciel tego banku rozwodził się nad tym, jakie to super usługi będę miał dostępne – nie zważając na to, że ostatnio na piśmie wyrażałem się – jakby to ująć – niezbyt pochlebnie o jakości ich usług i obsługi klienta. Wiem, że wywołuje to skojarzenie „no przecież zareagowali”, też tak pomyślałem. Niestety, nic podobnego – mój rozmówca był kompletnie nieświadomy historii mojej współpracy z bankiem, który on reprezentuje.
Czytaj więcej »